desk.pl

facebook.com/renataprzemyk

cafemlynek.pl

annasaraniecka.pl

magazynstyle.pl

pracownia.org.pl/dz


Jeśli na tej stronie
jest błąd - zgłoś go!
 

Brak tytułu

# Choć twój projekt "Alternatiff" to nieco odmienna od tej prezentowanej na gotyckim Festiwalu Castle Party muzyka zaobserwowałem, że miałaś tam w tym roku najlepsze przyjęcie ze wszystkich!

Renata Przemyk: To wspaniałe przyjęcie, jakie zgotowali mi wielbiciele rocka gotyckiego, świadczyć może przede wszystkim o ich muzycznej - i nie tylko - otwartości. Ja ani repertuaru, ani image na okoliczność tego koncertu nie zmieniłam, przyjęli mnie więc z dobrodziejstwem inwentarza, co szczególnie mnie cieszy. Tylu nieprzeciętnych oryginałów naraz nie widziałam dawno, ostatni raz chyba na festiwalu w Jarocinie. Atmosfera była podobnie magiczna, bo fani gotyku mają swój osobny świat...

# Słyszałem, że miewasz ostatnio ciekawe przygody z teatrem...

Renata Przemyk: 29 października odbyła się w chorzowskim Teatrze Rozrywki premiera "Odjazdu", zimnej komedii z 14 piosenkami, do których zrobiłam muzykę, słowa napisała Anka Saraniecka. Przygotowania pochłonęły mnóstwo pracy i emocji, bo ponadto odbywały się próby z aktorami i orkiestrą - praktycznie nie zauważyłam, że było jakieś lato...

# Jak to jest mieć w swoim składzie jednych z najbardziej utalentowanych polskich muzyków Łukasza Targosza i Tomka Dominika?

Renata Przemyk: Łukasz, gitarzysta, kiedy zaczynaliśmy współpracę był świeżo upieczonym maturzystą, najmłodszym członkiem zespołu. Teraz to dorosły facet, dojrzały muzyk, producent, biznesmen. Z dumą patrzę na jego sukcesy, ale z niepokojem na wypełniony po brzegi kalendarz. Tomek, perkusista, kiedy się poznaliśmy grał w punkowym zespole "Inkwizycja". Teraz zabiegają o niego najpopularniejsze zespoły. Pracujemy razem od ponad 10 lat i znamy się na wylot. Ale to nie jedyni muzycy naszego zespołu. Równie duży staż i listę osiągnięć ma saksofonista (baryton) Artur Włodkowski, wspaniały akordeonista (guzikowiec) Maciej Inglot, oraz bardzo uzdolnieni, najmłodsi w składzie instrumentaliści Błażej Chochorowski (basista) oraz Jacek Tarkowski (klawiszowiec). Od lat także nagłaśnianiem naszych koncertów oraz wszelkimi efektami dźwiękowymi zajmuje się Grzegorz Sznyterman, kolejny członek zespołu, niewidoczny na scenie.

# Zaczynałaś jako gość "Armii" od surowego post punkowego brzmienia, potem była refleksyjna płyta "Hormon", następnie najostrzejsza w Twej dyskografii płyta "Blizna" a jaka będzie ta najnowsza? Zwrot w stronę elektroniki?

Renata Przemyk: Nie, na pewno nie zwrot, raczej rozwój. Mam naturę poszukiwacza, to ona pcha mnie wciąż w stronę eksperymentów, w nowe kierunki. Nowe dla mnie, bo w muzyce wiele się już wydarzyło. Może jednak nie wszystko, taką mam nadzieję. Elektronika, instrumenty akustyczne i elektryczne łączono już wielokrotnie, ale kompozycje i aranżacje nad którymi pracowałam ponad rok przed wejściem do studia, mają oddać stan mojego ducha i gustu muzycznego. Jestem pewna, że oddają. Podobnie teksty - tym razem bardziej osobiste i poruszające.

# Gdzie nagrywaliście i ile czasu pochłonęła sesja? Ktoś wystąpił gościnnie?

Renata Przemyk: Płytę nagrywamy od września w krakowskim studio Spot, teraz jest w fazie zgrania, miksowania wszystkich ścieżek, których jest niemało. Trochę to jeszcze potrwa, ale to etap przesądzający o brzmieniu całości. Gościnnie współpracował ze mną przy tworzeniu warstwy elektronicznej Maciej Werk, sporo loopów i syntetycznych, aczkolwiek nienachalnych, brzmień znajdzie się na płycie.

# Jak trafiłaś na tegoroczny suport Twojej trasy - "Hedone"?

Renata Przemyk: Maciek jest liderem i wokalistą tej grupy, poznaliśmy się lata temu przy produkcji piosenki "Zapach", kiedy mówiono o nim, jako o polskim Nicku Cavie. Teraz grupa wznowiła działalność i wspólnie uznaliśmy, że warto pokazać efekt jej pracy mojej publiczności, bo klimaty są nadal pokrewne. Według mnie interesujące.

# Z kim z polskiej sceny najlepiej się kumplujesz i rozumiesz?

Renata Przemyk: Z paroma osobami, głównie z tymi poszukującymi, bo one są najbardziej intrygujące. Dla nikogo, kto choć trochę interesuje się przynajmniej jedną z nas, nie jest tajemnicą, że kumpluję się z Kasią Nosowską. Zwłaszcza po piosence "Kochana".

# Podobno zostałaś wegetarianką?

Renata Przemyk: Nie, nic nie wiem na ten temat.

# Już Jakub Rousseau mówił, że tylko życie poza miastem stanowi prawdziwą idyllę i chroni przed zepsuciem moralnym. Jak Ci się mieszka na wsi z dala od syren wielkiego miasta?

Renata Przemyk: Na pewno spokojniej i bardziej ekologicznie, ale syrenę z ochotniczej straży pożarnej słychać, a światła wielkiego miasta widać w dole...

# Co z Twoim projektem "Ya Hozna"? W tym roku mija 15 lat od jego założenia...i 14 lat od rozwiązania.

Renata Przemyk: Nic szczególnego zatem nie licząc faktu, że wciąż figuruje w mojej dyskografii i tak już pozostanie.

# Marzy Ci się kiedyś płyta z coverami Niny Hagen, Toma Waitsa, Talking Heads, Franka Zappy?

Renata Przemyk: Wszyscy wymienieni, to niezwykle silne osobowości, ich muzyczne dokonania to kamienie milowe. I o ile ich wpływ na myślenie o muzyce gdzieś tam w moich piosenkach pobrzmiewa, to nie widzę potrzeby naśladownictwa, a tym bardziej kopiowania ich twórczości. Te piosenki, które wymyślili i zaśpiewali już są i zawsze będą najlepsze w tej formie i oprawie, w jakiej się narodziły.

# Z którą swoją piosenką najbardziej się utożsamiasz?

Renata Przemyk: Z wszystkimi, które śpiewam na koncertach. To się zmienia, więc niektóre znikają, a inne się na ich miejsce pojawiają, niektóre całkiem nowe, inne odgrzebane, bo zaczyna mi ich obecności brakować.

# Słyszałem, że często organizacje feministyczne proszę Cię o występy, wywiady, uświetnianie ich zjazdów, okolicznościowych spotkań...

Renata Przemyk: Bardzo rzadko, chyba raz się to zdarzyło. Być może dlatego, że w mojej naturze nie leży potrzeba manifestowania czegokolwiek. Co nie oznacza, że idea równouprawnienia nie jest mi bliska. Jest.

Wywiad przeprowadzony dla "Gazety Wyborczej".

Wszelkie prawa autorskie związane ze stroną oraz materiałami zamieszczonymi na niej, są wyłączną własnością Renaty Przemyk. Kopiowanie całości lub części znajdujących się na niej materiałów, bez zgody właściciela jest surowo zabronione. (C) & TM Renata Przemyk. All rights reserved.
Webmaster: AlienArt Projekt i realizacja witryny: AlienArt Hosting: desk.pl